Loader Image

Mówię o Wielkiej Bogini

Dion Fortune było magicznym ‚nom de plume’ okultystki i autorki Violet Mary Firth (1890-1946). Zaczerpnęła to imię ze swego magicznego motta, Deo Non FortunaBóg nie Los. We wczesnych latach 20-ych XX wieku została członkiem Alpha et Omega, odgałęzienia Hermetycznego Zakonu Złotego Brzasku. Po sporach z Moiną Mathers, która stała na czele Alpha et Omega, opuściła organizację i ruszyła dalej, by utworzyć Towarzystwo Wewnętrznego Światła (TWS), szkołę Zachodniej Tradycji Tajemnej, która działa do dziś, z naciskiem na chrześcijański okultyzm. Po opuszczeniu Alpha et Omega Dion Fortune pozostała w kontakcie z innymi magami, korespondując na temat Kabały z młodym Israelem Regardie, a w swoich późniejszych latach pisała do Aleistera Crowleya po porady w zakresie tematów magicznych. Pracowała także z mniej znanymi, choć znaczącymi postaciami, jak Colonel Seymour i Christine Hartley, wyszkoliła także znaczących okultystów, którzy poszli w jej ślady np. W.E Butler. Dion Fortune jest najbardziej znana z powodu swoich książek Magiczna Kabała, Samoobrona psychiczna oraz okultystycznych powieści. Z tych ostatnich najbardziej znaczącymi i wpływowymi są dwie opowieści o kapłance Morgan Le Fay, The Sea Priestess oraz Moon Magic, chociaż perełki można znaleźć w każdej z nich. Dawna powieść zawiera wykładnię używaną do dzisiaj:

„Nie znasz Tajemnicy, która mówi, że wszyscy bogowie są jednym bogiem a wszystkie boginie są jedną boginią, oraz że istnieje jeden inicjator? Nie wiesz, że u świtu manifestacji bogowie utkali sieć kreacji pomiędzy filarami par przeciwieństw, aktywnych i pasywnych, pozytywnych i negatywnych, a wszystkie rzeczy są tymi dwoma, na różne sposoby oraz na różnych poziomach, nawet kapłan i kapłanka.”

W książkach tych idea uniwersalnej bogini, której wszystkie boginie są aspektami, jest jasno przedstawiona jako teologia. W tym przypadku, jak u Apulejusza, jest to Izyda, która uważana jest za główne imię uniwersalnej bogini. Fortune napisała z tej perspektywy The Sea Priestess i zostało to powtarzającym się motywem, co możemy zobaczyć na końcu jej późniejszej powieści The Goat Foot God, gdzie nacisk jest bardziej przesunięty na boga (ważne jest to, iż jest to rogaty bóg, który równoważy księżycową boginię – dwa główne aspekty wicca).

„Wszyscy bogowie są jednym bogiem, a wszystkie boginie są jedną boginią i jest jeden inicjator. Wszech-ojciec był niebiańskim Zeusem – i leśnym Panem – oraz Heliosem Dawcą Życia. Był wszystkim tym, i poznawszy Pana, człowiek może przejść do bram niebios gdzie obok Brzasku czeka Helios.”

Ta filozofia jest jedną z tych, które stały się integralną częścią wicca, gdzie bogowie starożytnego Egiptu, Rzymu, Grecji, Celtów i innych są czczeni w ceremoniach i rytuałach, jako aspekty najwyższej boskości. Zasadniczym motywem przewijającym się przez wszystkie sześć powieści Fortune jest istotne znaczenie polaryzacji pomiędzy kobietą a mężczyzną. Podkreślane jest to razem z poglądem o uniwersalnej bogini i bogu, co stało się jednym z głównych aspektów standardowej wiccańskiej perspektywy. Nawet w swoich powieściach, które koncentrują się na bogini, Fortune ciągle wspomina ważność boga i polaryzacji pomiędzy kobietą a mężczyzną. Stąd w Moon Magic zauważa, że bohaterowie żyją „w świecie, który zapomniał o świętości wspaniałego Rogatego”. Idea sezonowych rytów została także przedstawiona przez rytuał odprawiany w The Winged Bull (1935), tak znaczącej, na swój sposób, jak dwie bardziej znane powieści o Morgan Le Fay. Tutaj bohater i bohaterka odprawiają rytuał równonocy wiosennej, który jest w swej wymowie bardzo podobny do sabatu z perspektywy wiccan.

„Ursula reprezentuje ziemię wiosną. Ty jesteś słońcem-bogiem stopniowo zbierającym siły, jako że dni stają się dłuższe…Wiedział, że tańczyli razem wolnym rytmem. Wiedział, że podeszli do ołtarza i wypili razem z kielicha ciemności, żywicznie smakujące wino, i zjedli razem połamany chleb zanurzony w gruboziarnistej soli.”

Interesujące jest spostrzeżenie, że zrobiono tu odniesienie do spożywania wina, chleba i soli. W tradycji twierdzono, iż dzielenie tych trzech rzeczy daje czarownicy władzę nad osobą. Podczas swego życia Fortune wahała się pomiędzy mistycznym chrześcijaństwem a starymi bogami czczonymi w magii i pogaństwie. Czasami jej pociąg do pogańskiego świata przebija się w jej pismach, dzięki czemu można łatwo zobaczyć, jak część napisanego przez nią materiału może być z łatwością włączona do wicca. Jest to szczególnie widoczne w niektórych krótkich opowiadaniach z jej zbioru The Secrets of Dr Taverner, takich jak A Daughter of Pan:

„Mróz pokrywał biało trawę, a posępny marcowy wiatr ciął dotkliwie, ale powietrze było pełne zapachu kwiatów z ukrytą nutą ogrzanych przez słońce sosen… a ogromny zając przemknął obok nas… `Boże drogi’ krzyknęłam ‚Cóż go tu sprowadziło?’… ‚Powinniśmy wiedzieć niektóre raczej ważne rzeczy, jeśli byłoby to nam wiadome.”

Przykład tego jak wicca ciągle ewoluuje i włącza materiał z innych źródeł może zostać dostrzeżony w Ogniu Azraela. Został on opisany przez Dion Fortune w The Sea Priestess jako metoda wróżenia, do której wykorzystuje się drewno jałowca, cedru i sandałowca.

„Tego wieczoru Pani Treth zmiotła popioły drzewa wyrzuconego na brzeg z paleniska i położyliśmy Ogień Azraela, przyzywając mrocznego Anioła Bram by zezwolił na wyjście.”

Towarzysząca inwokacja i użycie Ognia Azraela są centralnymi punktami rozdziału A Seashore Ritual w wydanej przez Stewarda i Jannet Farrar’ów A Witches Bible (w drugiej części, dawniej opublikowanej jako The Witches’ Way). Ten piękny rytuał zyskał wielką popularność wśród wiccan, pomimo problemów ze zdobyciem sandałowca.

Chociaż Dion Fortune może wydawać się w niektórych miejscach przestarzała, jej dziedzictwo trwa, nie możemy zapomnieć o tej śmiałej i charyzmatycznej kobiecie, która wniosła tak wielki wkład we współczesny renesans pogaństwa.

Powyższy artykuł opublikowany po raz pierwszy został w Witchcraft & Wicca Magazine.